Powered By Blogger

piątek, 5 czerwca 2015

O sobie

Kim jestem





Każdy chyba ma coś takiego , że na pewnym etapie swojego życia zastanawia się kim jestem, co zrobiłam dobrze, co źle czy jestem zadowolona z siebie. Taka moja historia. W szkole podstawowej byłam chyba taką szarą trochę zakompleksioną myszką.  Uważałam ,ze jestem brzydka i mało atrakcyjna,Wtedy w tamtym czasie byłam jeszcze trochę nieśmiała i taka trochę z boku. Może i wszystkim się wydawało ,że jestem rozmowna i otwarta, ale nie byłam dobrze udawałam. Tak jak każdy człowiek starałam się być akceptowana, ale jak to w szkole podstawowej jedni cię akceptują inni nie. Pewnie że miałam koleżanki, można powiedzieć nawet, że przyjaciółki szkoda że później wszyscy idą własną drogą i kontakt się urywa. Patrząc z perspektywy czasu niektórzy idąc ulicą udają ,że cię nie znają. W szkole średniej trochę się zmieniło. W naszej klasie utworzyły się grupki osób , które trzymały się razem . To nie było fajne , to nie był fajny czas. Ale ja  w tym okresie też byłam inna. Już nie byłam nieśmiała, a może byłam tylko udawałam, że jestem silna. Miałam okresy buntowania innych przeciw innym. Czy byłam zła , chyba trochę tak . A może w ten sposób uciekałam przed swoimi kompleksami. Czasami postępowałam źle, pewnie i przez to skrzywdziłam kogoś . Szkoda, że młody człowiek nie zastanawia się nad swoim postępowaniem pewnie wtedy jest jeszcze za mało dojrzały emocjonalnie. W rodzinie jak to w rodzinie raz jest dobrze , a raz nie. Ale ja w młodzieńczych latach aniołkiem nie byłam. Fakt że zaraz po szkole średniej poszłam do pracy, ale miałam różne okresy swojego życia. Tak sobie teraz myślę , że nieźle dałam im w kość. Później wyszłam za mąż też różnie to bywało. Największym moim marzeniem wtedy była chęć posiadania dzieci. Ale i tu miałam problem . Nie mogłam zajść w ciążę . Już wtedy musiałam podjąć leczenie . Najpierw u siebie, a później w Krakowie. Myślę ,że jestem bardzo uparta i twierdzę ,że marzenia się spełniają. W tym okresie musiałam zadać sobie wiele trudu by te moje marzenia się spełniły. To były czasy, gdzie nie mieliśmy jeszcze samochodu. Musiałam bardzo często wyjeżdżać do Krakowa dobrze że wtedy były pociągi czasem z przesiadką , czasem bezpośredni  jeździłam do Krakowa często w nocy bo rano wizyta.Przeszłam wtedy ostre leczenie hormonalne, które  pewnie miało wpływ na moje dalsze życie i zdrowie, ale nie żałuję niczego z tego okresu.  Trwało to trochę  ,ale udało  się. Urodziłam syna , a później już bez żadnych problemów córkę. To są najpiękniejsze dzieci na świecie. Pewnie,że czasami i one postępowały i postępują różnie, ale nie mam większych problemów wychowawczych. Może dlatego ,że ja mam pewne doświadczenia życiowe i teraz wiem jak do nich dotrzeć jak z nimi rozmawiać. Mam z nimi bardzo dobry kontakt i z tego jestem bardzo dumna. Nie ma ludzi idealnych ja na pewno ideałem nie byłam i nie  jestem. Ja wiem że miałam trudne okresy w życiu , ale tak z drugiej strony myślę , że w życiu trzeba wszystkiego spróbować. Dlaczego? Bo można wyciągnąć wnioski teraz już wiem co jest dobre, a co złe.  Mogę tymi spostrzeżeniami tymi wnioskami dzielić się z moimi dziećmi. Próbuję im przekazywać dobre wartości.

 Następnym etapem mojego życia jest choroba nowotworowa. Całe to leczenie , operacja, chemioterapia, hormonoterapia to nic w porównaniu z myślami co z moimi dziećmi. Wtedy były jeszcze jak dla mnie bardzo małe. I te myśli pozwoliły mi bardziej walczyć, bo przecież nie mogły zostać bez mamy. Mój mąż jest wspaniałym człowiekiem przecież też nie mógł zostać sam z dziećmi. Chyba się udało tak wtedy myślałam i było dobrze 6 lat. Co się znowu stało? Dlaczego po raz drugi? Dlaczego mnie to znowu spotyka? To są pierwsze myśli , gdy zachorujesz po raz drugi. Ale jak już pisałam nie mam żalu, już nie jestem zła. Pogodziłam się z tym wszystkim. Chociaż czasami przychodzi taka myśl i zadaję sobie pytanie co jeszcze może mnie w życiu spotkać?. No życie chyba mnie nie rozpieszczało, ale i tak twierdzę ,że inni mają gorzej. Życie jest bardzo skomplikowane , ale to od nas zależy jak go przeżyjemy. Czy kiedyś powiem ,że mimo wszystko mimo że czasami  i ja miałam trudne okresy w życiu, moje życie było fajne. Ja to już mogę powiedzieć moje życie jest super, żyję tak jak chcę , korzystam z niego ile się da. Mam wspaniałą rodzinę, wspaniałych przyjaciół i znajomych. Nic mi więcej do życia nie jest potrzebne.

Kim dzisiaj jestem?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz